Wimbledon 2014: analiza drabinki dżentelmenów

Od wczoraj wszyscy sympatycy tenisa ekscytują się wynikami losowania drabinek singlistów. Nie może być inaczej z redakcją TenisLove. W tym tekście dokonam subiektywnej analizy tego, jak może wyglądać rozpoczynający się od poniedziałku Wimbledon. Może, ale nie musi, bo jak dobrze wiemy, turniej w Londynie potrafi być bardzo nieprzewidywalny.
Pierwsza ćwiartka drabinki

Pewniakiem jest Novak Djoković. Do ćwierćfinału ma drogę otwartą bardzo szeroko. W pierwszej rundzie trafił na pechowego Andrieja Gołubiewa. Kazach zdecydowanie nie ma szczęścia w losowaniach Wielkich Szlemów. W tegorocznym Australian Open trafił w pierwszym meczu na późniejszego zwycięzcę całego turnieju, czyli Stanislasa Wawrinkę, a w Paryżu na Rolandzie wylosował na starcie Andy’ego Murray’a, którego zatrzymał dopiero Rafael Nadal w półfinale. Teraz również nikt sobie nie wyobraża, by pokonał Serba. W kolejnym swoim meczu Nole zmierzy się najpewniej z Radkiem Stepankiem, który wcześniej będzie musiał odprawić Pablo Cuevasa. Nie wydaje się, by miało to być większym problemem. Czech uwielbia grass. Osiągnął tu swój największy sukces wielkoszlemowy w singlu, czyli ćwierćfinał w w 2006 roku, a w ubiegłym roku dotarł tu do półfinału w parze z Leanderem Paesem. Z drugiej strony Urugwajczyk to typowy ziemniak.

Stepanek również musi żałować, że trafił tak prędko na głównego faworyta do wygrania turnieju. Zaprezentował naprawdę wysoką formę w poprzedzającym Wimbledon turnieju w Queen’s Clubie. Pokonał tam obrońcę tytułu Andy’ego Murray’a, mocnego na trawie Kevina Andersona, a uległ dopiero w półfinale świetnie spisującemu się Feliciano Lopezowi. Bezpośredni bilans między Czechem a Djokoviciem to 1-10. Radkowi udało się w grze pojedynczej pokonać Novaka tylko raz, w 2006 roku w ćwierćfinale zawodów w Rotterdamie. Bardzo blisko powtórzenia tego wyniku był rok później, lecz po niezwykłym spotkaniu ostatecznie przegrał 7-6(4), 6-7(5), 7-5, 5-7, 6-7(2). Życzylibyśmy sobie i tym razem tak zaciętego pojedynku, jednak jest na to niewielka szansa. Panowie spotkali się tutaj w 2012 roku. Po pierwszym wygranym secie przez Stepanka, trzy kolejne wygrał Novak (4-6, 6-2, 6-2, 6-2) i bardzo możliwe, że tak to będzie wyglądało i teraz.

 

Pozostałe artykuły:

About the author