Sędziowie

– Sędziowie. Aby nie było zbyt sielankowo, należy wspomnieć o tragicznych, jak na tak wielką rangę turnieju, sędziach. Począwszy od liniowych, a skończywszy na głównych. Moją czarną listę z tego turnieju otwiera Louise Engzell, Eva Asderaki, Pascal Maria, a także Kader Nouni. Oczywiście to nie są kiepscy sędziowie. Większość przeprowadzonych przez siebie wcześniej spotkań kończyli bez większych kontrowersji (z akcentem na większość). To, co jednak wyczyniali na tegorocznym Rolandzie to była chyba tylko próba znalezienia się w centrum zainteresowania. To, co zrobiła Danieli Hantuchovej pani Engzell to było niczym splunięcie w twarz. Najgorsze, że jej decyzję potwierdził supervisor – coś niepojętego. W pozostałych przypadkach chodziło głównie o jakieś poszczególne decyzje o autach. Wiadomo, że przed telewizorem, dzięki pomocy sokolego oka jest się mądrzejszym, ale przypomnijcie sobie, ile razy sami tenisiści zacierali ślady i przyznawali, że piłka była dobra. Dochodziło również do takich sytuacji, jak w spotkaniu Andy Murray – Fernando Verdasco, kiedy to Pascal Maria podbiegł do linii wskazał ślad i orzekł, że piłka była autowa, a Hawk Eye pokazał, że wylądowała na samej linii, nawet od strony wewnętrznej. To jaki tam ślad znalazł Pascal? Nie wiem. Sędziowie w tym roku na duży minus.

 

Pozostałe artykuły:

About the author